Offseason 2017
Przyszli do Magic

Jeff Weltman (PoBO, z Raptors)
John Hammond (GM, z Bucks)
Jonathan Isaac (SF/PF, Draft, 6. pick)
Wesley Iwundu (SF, Draft, 33. pick)
Shelvin Mack (PG/SG, FA, z Jazz)
Jonathon Simmons (SG, FA, ze Spurs)
Marreese Speights (PF/C, FA, z Clippers)
Arron Afflalo (SG, FA, z Kings)
Khem Birch (C, FA, z Olympiacosu)


Odeszli z Magic

Rob Hennigan (GM, zwolnienie)
Jodie Meeks (SG, FA, do Wizards)
Stephen Zimmerman (C, zwolnienie)
Jeff Green (SF/PF, FA, do Cavs)
CJ Watson (PG, zwolnienie)
Damjan Rudez (SF/PF, zwolnienie)
Marcus Georges-Hunt (SG, zwolnienie)
Patricio Garino (SF, zwolnienie)
Southeast Division
DrużynaWL%
Washington Wizards 49330.598
Atlanta Hawks 43390.524
Miami Heat 41410.500
Charlotte Hornets 36460.439
Orlando Magic 29530.354
Liderzy regular season
Punkty Zbiórki Asysty
Fournier 17,2
Vucevic 14,6
Payton 12,8
Vucevic 10,4
Biyombo 7,0
Gordon 5,1
Payton 6,5
Fournier 3,0
Vucevic 2,8
Przechwyty Bloki Minuty
Ross 1,4
Payton 1,1
Fournier 1,0
Biyombo 1,1
Vucevic 1,0
Gordon 0,5
Fournier 32,8
Ross 31,2
Payton 29,4
Shoutbox
ranking bukmacherów
W stronę draftu - część pierwsza.
Autor: teefbe | Data dodania: 08.06.2017, 1:45
Tegoroczna klasa draftu jest zapowiadania na jedną z najsilniejszych w ostatniej dekadzie. O ile mówi się o niej, że talentu pokroju np. LeBrona Jamesa w niej nie ma, o tyle jest to zdecydowanie bardzo głęboki draft i kilku graczy, którzy mogą wystrzelić na poziom all star i którzy w innych naborach wybrani zostaliby wyżej, niż zostaną wybrani w tym roku.

Długo zastanawiałem się nad tym, w jaki sposób podzielić te draftowe rozważania na nasze – kibiców Magic – potrzeby. Zdecydowałem ostatecznie, że najprościej będzie, gdy stworzę swój własny mock draft i zacznę opisywać graczy od góry do dołu. Składa się on z dziesięciu, WEDŁUG MNIE, najlepszych prospektów tego naboru DLA MAGIC. To tylko mój prywatny skauting, więc jeżeli są kontrowersje i się mocno nie zgadzacie to nawet dobrze, zapraszam do komentarzy :D Wziąłem pod uwagę nasze potrzeby w jakimś stopniu, ale po 29 zwycięstwach uważam, że drużyna nie może patrzeć na potrzeby, a tylko i wyłącznie na potencjał all-star. Gdybym to ja brał udział w procesie przed draftowym we front office naszej ekipy, mój board wyglądałby następująco

1. Markelle Fultz
2. Josh Jackson
3. Lonzo Ball
4. Jayson Tatum
5. De`Aaron Fox
6. Dennis Smith Jr.
7. Jonathan Isaac
8. Malik Monk
9. Frank Ntilikina
10. Lauri Markkanen

Tak więc, skoro zdążyłem już oburzyć na pewno kilka osób, zapraszam do lektury. :) Dzisiaj skupimy się naturalnie na trzech pierwszych graczach mojego mocku – Fultz, Jackson, Ball. Żaden z nich nam raczej „nie grozi” natomiast warto myślę kilka słów o nich powiedzieć, bo każdy z tych graczy, a szczególnie Fultz ma papiery na to, by stać się gwiazdą w tej lidze.



Urodzony 29 maja 1998 roku, jeden z trzech najmłodszych graczy tego draftu (!!!), Markelle Fultz, to niemal murowany kandydat do pierwszego wyboru w tegorocznym draftcie. Zwłaszcza, że na treningu zamelduje się jedynie w Bostonie. Oglądając Fultza w zeszłym sezonie w akcji można było odnieść wrażenie, że ogląda się zawodnika zdecydowanie lepszego od pozostałych. Świetne warunki fizyczne (195 cm wzrostu, 88 kg wagi, imponujące 208 cm rozpiętości ramion), motoryka, czy w końcu statystyki, które mówią same za siebie. Markelle może rzucał się w oczy jako wyjątkowy talent, niestety jego ekipa Washington Huskies wręcz przeciwnie, dlatego jego gry nie możemy oceniać pod względem wyników zespołu czy nawet jego statystyk, gdyż bardzo często punktował w garbage time. Rozłóżmy więc jego postać na części pierwsze.

Do mocnych stron Fultza należą :

A) Tak jak już pisałem, idealne warunki do gry – wysoki jak na rozgrywkę, bardzo duży zasięg ramion, dosyć skoczny, zwrotny. Jeśli chodzi o budowę nie ma słabych punktów. Co zaobserwowałem, potrafi bardzo dobrze wykorzystywać mismatch i punktować seryjnie na niższym obrońcy. Duże dłonie pomagają mu w koźle, choć kozioł jest czymś co zdecydowanie Markelle może jeszcze poprawić. Potrafi wymusić faul atakując kosz, stąd, oprócz warunków i specyficznego poruszania się po boisku - porównania do Jamesa Hardena, choć Fultz nie szuka tych fauli aż tak chamsko, a przynajmniej nie robił tego w college’u. Podsumowując, oprócz posiadania dobrych warunków fizycznych – wykorzystuje je.

B) Markelle zdobywał średnio 23.2 punktu na mecz, co świadczy o tym, że potrafi zapunktować. W odróżnieniu od np. Lonzo Ball’a – świetny w pick&rollu. Bardzo lubi pull up jumper’y i co najważniejsze, trafia je, stepback’i, rzuty po crossoverze też nie stanowią dla niego problemu. Fani Boston Celtics powinni być zadowoleni, ponieważ eksperci są zgodni – Fultz będzie w stanie grać bez piłki, więc Isaiah Thomas nie powinien czuć się wybitnie zagrożony swoją pozycją w zespole. Moją uwagę, oglądając MF przykuło to, że chłopak nie forsuje rzutów, jak trzeba to poda, ale jednocześnie non stop próbuje atakować. Nie ukrywam, że do końca miałem nadzieje, że to my będziemy mieli okazję wybrać go w draftcie. :)

C) Kreowanie gry. W niektórych aspektach swojej gry porównywany jest do James Hardena i nie jest to bezpodstawne. Kreowanie gry to właśnie jeden z tych aspektów. O ile moim skromny zdaniem Fultz nie ma takiego przeglądu pola i wizji jak Harden to jednak przy spacingu, który obecnie panuje w NBA będzie groźny. Lubi kreatywne podania przy wejściach pod kosz, w pick&rollu również nie zawsze kończy sam, ale często podaje. Co zauważyłem – lubi w kontrze podać na rzut za 3 punkty, zawsze znajdzie za łukiem wolnego zawodnika jeśli jest to kontratak np. 3na3. W zeszłym sezonie miał wyższy wskaźnik AST% =35.7% niż Lonzo Ball.

Jeśli chodzi o słabe strony Fultza to osobiście nie zauważyłem wiele (tak, jestem fanem :) ). Z pomocą draft express można stwierdzić, że zdarzało się mu odpuszczać w obronie. Szczególnie na picku i kiedy próbował przejść przez zasłonę ( największa zmora Elfirda z poprzedniego sezonu), skauci twierdzą jednak że przy jego warunkach, z dobrym trenerem powinien ogarnąć obronę bardzo szybko. Zdarzało mu się często niedbale podawać czy oddawać dziwne rzuty, ale część tego zrzucam na barki fatalnego zespołu i zwyczajnie frustracji. Podsumowując, będę bardzo zdziwiony jeśli Fultz nie skończy jako kilkukrotny all-star w tej lidze. Ma wszystko, co powinien mieć podręcznikowy prospekt na pozycje 1/ 2 I jak nadmieniłem, żałuję, że nie będziemy go oglądać w naszych barwach.



Jeśli chodzi o Josha Jacksona...no nic nie poradzę, uwielbiam gościa i wierzę w niego i to tak naprawdę jedyny powód dla którego dałem go nad Ballem w moim mock draftcie. Josh Jackson, były już skrzydłowy Kansas Jayhawks to murowany ( proszę o nie screenowanie! :D ) solidny two-way player w NBA. Potencjał ma ogromny, porównywany do Tracy’ego McGrady, a przez nieco bardziej stonowanych do Andre Iguodali. Przejdźmy do mocnych stron.

A) Atletyzm. Super skoczny, szybki, eksplozywny. Młody T-Mac. Łatwo wchodzi pod kosz, efektowne wsady, czyli to, co lubimy najbardziej.

B) Obrona. Co najbardziej imponuje mi u Jacksona to jego defense. Szczególnie ten 5na5, bardzo dobrze czyta grę, nigdy nie odpuszcza. Z Gordonem mogliby stworzyć najlepszy defensywnie duet skrzydłowych ligi za kilka lat…no cóż. Potrafić kryć mniejszych zawodników, switchować wszystko. Na początku sezonu NCAA porównywany do Kawhi Leonarda, gdzieś jednak te porównania przestały się pojawiać, chyba ze względu na fakt jak duży postęp Kawhi zrobił w ataku.

C) Potencjał na GTG. Jackson nie jest póki co wybitnym strzelcem, choć jakiś tam potencjał na scorera wydaje się mieć. Potrafi jednak dostawać się w swoje ulubione miejsca na boisku i jeżeli tylko trafi do zespołu w którym będzie miał wolną rękę to według mnie jego potencjał ofensywny, podobnie jak i defensywny – jest nieograniczony.

Do jego wad należą głównie rzeczy związane z rzutem. Za dużo polega na step back’ach, które nie zawsze wpadają, ma średnie warunki fizyczne ( zasięg ramion ). Nie jest także wybitnie kozłującym zawodnikiem, ale jak już wspomniałem z dobrym sztabem trenerskim i przy odpowiednio wielkim wysiłku powinien być z niego bardzo, bardzo dobry gracz. Ma również małe problemy z prawem ( można wygooglować ), jego temperament przejawia się też czasami na boisku, głupi faul, okazjonalnie technik, tego typu rzeczy.




Chyba najbardziej barwna i najbardziej rozpoznawalna postać tej klasy draftu. Bynajmniej nie ze względu na swoją grę ( bardzo dobrą), lecz ze względu na różnorakie komentarze swojego ojca, LaVara, których nie będę tutaj przytaczał i tracił na nie czasu. Przechodząc do rzeczy, Lonzo to podobnie jak Fultz, wysoki PG/SG z bardzo dobrymi warunkami fizycznymi. Wyższy o 1,5 cm i z nieco słabszym zasięgiem ramion. Lonzo porównywany jest do Jasona Kidda i to nie bezpodstawnie.



Do, moim zdaniem, najważniejszych i największych mocnych stron Lonzo należą:

A) Podobnie jak u Fultza, warunki fizyczne. Nie chcę się powtarzać, ale większość cech jeśli chodzi o budowę ciała Ball podziela z Fultzem. Wysoki wzrost, nieco lżejszy od Fultza natomiast nie wydaje się to stanowić problemu. Głównie przy zbiórkach ten wzrost się Lonzo przydaje – bardzo waleczny na swojej tablicy, gdzie, podobnie jak np. nasz Elfrid, sam szybko zbiera i od razu wyprowadza kontrę, w czym jest chyba najlepszy spośród graczy w tej klasie draftu.

B) Rzut. Lonzo rzuca bardzo dobrze. Prawdę mówiąc ( jak wyżej, nie screenujcie, hehe ) wydaje mi się, ze Lonzo ostatecznie zostanie w lidze SG. SG, który będzie wyprowadzał piłkę do kontrataku. Nie tylko z tego powodu tak uważam, ale o tym za chwilę. Ball ma bardzo dobry rzut, jego step back’i to coś pięknego, mimo że czasami wcale nie jest to najlepsza możliwa opcja w danym momencie. Oczywiście jedynym znakiem zapytania jest tutaj fakt, jak rzut Balla (jego dziwna mechanika) przeniesienie się na NBA. Problem może mieć z półdystansem, którego mu brakuje już teraz, szczególnie przy jumperach po picku, ale na ten temat nie będę gdybał, gdyż nie jestem ekspertem.

C) KON-TRA-TAK. Coś co wywołuje ciarki u oglądającyh grę Balla i sprawia, że jest prawdopodobnie drugim ( u mnie akurat trzecim ) prospektem tego draftu. To właśnie w kontrataku widać wszystkie podobieństwa między nim a przywoływanym setki razy przy nazwisku Lonzo Jason’em Kiddem. Szybkość z jaką spod swojego kosza Ball przedostaje piłkę na drugi koniec boiska jest imponująca. W tzw. „open court” nie do zatrzymania. Lubi, na wzór np. Stepha Curry odpalić trójkę w kontrataku z bardzo daleka jak defensywa nieco nie ogarnie się z ustawieniem. Wychodzi tu głównie kwestia bardzo wysokiego basketball IQ i czytania gry, które Lonzo ma zdecydowanie topowe.

Co do wad...no ten nieszczęsny LaVar Ball. Pół żartem, pół serio, ale wszystkie komentarze ojca Lonzo na pewno wpłyną na postrzeganie młodego w lidze i nie chcę wiedzieć co się będzie działo, gdy ten przez jakiś czas będzie chociaż lekko zawodził. Ciężkie zadanie przed nim. Z rzeczy bardziej konkretnych koszykarsko to ten nieszczęsny pick&roll. 30% CAŁEJ ofensywy Lonzo pochodzi z kontrataku dlatego na picku nie musi aż tak bardzo bazować, natomiast w NBA może być to problem. Słabo trafia z tych dwójkowych akcji ( wina miernego rzutu z półdystansu z prawej strony). Przy Ballu można by powiedzieć jedno – całe życie na step back’u :D Zobaczymy, jak przełoży się to na ligę. Inną kwestią jest oczywiście obrona, której „pokaz” mieliśmy w meczu Kentucky vs UCLA, gdzie rozgrywający Kentucky De’Aaron Fox rzucił na graczu UCLA aż 39 punktów w meczu March Madness. To głównie ten mecz skłonił mnie do refleksji nad pozycją Lonzo w NBA. Wydaje mi się, że oprócz rzutu, który można wykorzystać grając Ball’em bez piłki na SG, można by mu również ułatwić zadanie w obronie pozwalając mu kryć graczy swojego wzrostu, w przeciwieństwie do dużo szybszych, niższych rozgrywających.

Na dzisiaj to będzie na tyle, w weekend Fox i Tatum. Miało być krócej, nie wyszło, nie wiedziałem z czego zrezygnować. Zachęcam do podzielenia się swoją opinią na temat panów Fultza, Balla i Jacksona, stay tuned!
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: Adante | Data dodania: 08.06.2017, 17:49

Dobra robota.Zawsze dobrze poczytać o tym kozackim drafcie :)
Autor: jingles | Data dodania: 10.06.2017, 9:52

Kozak robota @teefbe!!! Już się nie mogę doczekać opisu tych graczy, którzy mają realną szansę na wybór z naszym pickiem.

Z wymienionych wyżej najwięcej widziałem Jacksona i zdecydowanie żałuję, że nie będziemy mieć szansy by o niego powalczyć. No chyba, że nowe managiery planują jakiś podskok :)
Autor: Adante | Data dodania: 11.06.2017, 21:08

Swoją drogą, sam bym dał praktycznie identyczny mock. podmianka 2 i 3 numer rzecz jasna i w punkt ;p
Autor: Woynar | Data dodania: 20.06.2017, 21:53

Dobra robota szkoda że nie dałeś rady z następnymi prospectami
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews