Ostatni mecz
Philips Arena, Atlanta, GA
09/10.12.2017
B
o
x
110 : 117
Kolejne mecze
DOM

śr/czw
13/14.12
01:00
DOM

pt/sb
15/16.12
01:00
WYJAZD

nd
17.12
22:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Washington Wizards 14120.538
Miami Heat 12130.480
Orlando Magic 11170.393
Charlotte Hornets 9160.360
Atlanta Hawks 6190.240
Liderzy 2017/18
Punkty Zbiórki Asysty
Gordon 19,0
Fournier 17,9
Vucevic 16,0
Gordon 8,3
Vucevic 8,3
Biyombo 4,6
Payton 6,9
Mack 4,6
Augustin 3,8
Przechwyty Bloki Minuty
Payton 1,6
Ross 1,2
Fournier 1,0
Isaac 1,3
Biyombo 1,3
Gordon 1,0
Gordon 33,0
Fournier 32,0
Vucevic 29,6
Shoutbox
ranking bukmacherów
Magiczny Felieton [22]: Bądź zdrów Rob!
Autor: Szalan13 | Data dodania: 14.04.2017, 12:50

Rob Hennigan dołączył do nas latem 2012 roku jako następca Otisa Smitha. Był on wówczas najmłodszym GM’em jaki kiedykolwiek działał w NBA. Jego plan zakładał całkowitą przebudowę zespołu, odmłodzenie kadry i stworzenie zespołu, który będzie cieszył swoją grą przez długie lata - brzmi nieźle prawda? Pierwszym problemem jakiemu musiał sprostać była wymiana Dwighta Howarda. Wymiana sama w sobie nie była najgorsza, lecz patrząc na to w jaki sposób Boston wymienił Paula Pierce’a i Kevina Garnetta można powiedzieć, że całą operację można było rozegrać nieco lepiej. Na dobrą sprawę po Howardzie został nam sam Vucevic i poniekąd Fournier (wymieniony za Afflalo). Howard był wówczas taką gwiazdą, że do dziś powinniśmy mieć po nim bonifikaty. Zostawmy już jednak temat wymiany Howarda i idźmy dalej.

Magic do sezonu 2012/13 przystąpili z myślą o nadchodzącym drafcie, mając jednak w swoim składzie kilku dobrze zapowiadających się prospektów: Harrisa, Harklessa, Vucevica, Nicholsona, O’Quinna, a także młodego zapalonego trenera, asa defensywy - Jacque’a Vaughna. Trener ten głosił swoje teorie o zbudowaniu zespołu w oparciu o żelazną defensywę, w czym wtórował mu Hennigan. Plan na sezon powiódł się częściowo, ponieważ Magic pomimo ogromnych szans na 1 pick do draftu przystąpili z numerem 2. Cel na draft był prosty - zdobyć lidera. Niestety draft 2013 okazał się być najsłabszym od lat i tak naprawdę niektórzy zawodnicy z drugiej i trzeciej dziesiątki są dziś lepsi od tych wybranych z czołowych miejsc. Wybór Roba padł na Victora Oladipo. Czy to był dobry ruch? Moim zdaniem tak, ponieważ Victor był najlepszym graczem jakiego można było wówczas wybrać. Mówię to w kontekście gotowości do gry w NBA, bo chodziło nam przede wszystkim o zawodnika do gry na już, na teraz.

Sezon 13/14 również miał na celu walkę o wysoki pick. W międzyczasie Rob przeprowadził wymianę Arrona Afflalo, za którego otrzymaliśmy Evana Fourniera. W mojej opinii to najlepszy ruch jaki wykonał Rob. Jednak już wtedy nasz ex-GM zaczął wykonywać manewry, które osobiście nie przypadły mi do gustu. Chodzi bowiem o zwalnianie zawodników, a konkretniej tych, za których można było coś zyskać w ewentualnej wymianie. Mam tu na myśli Jameera Nelsona, Glena Davisa itd. Mimo wszystko jednak cel był ciągle niezmienny - mocna, młoda drużyna na lata. Do draftu Rob przystąpił z czwartym i dwunastym pickiem. W pierwszej kolejności nabył Aarona Gordona, a następnie Dario Sarica, którego wymienił do 76’ers za Elfrida Paytona. To również był dobry ruch. Gordon w dniu draftu miał 18 lat, więc musiał mieć chwilę na rozwój, natomiast Payton stał się poniekąd Westbrookiem dla ubogich. Efekty tego draftu są widoczne dzisiaj. Nie sądzę, żeby ktoś ocenił te wybory jako złe.

Sezon 14/15 miał być zakończeniem przygody z draftem i ponowną walką o PlayOffs. Magic napakowani prospektami i wsparci weteranami: Channingiem Fryem, Benem Gordonem, Lukiem Ridnourem i Williem Greenem mieli ruszyć w stronę TOP 8 wschodu. Niestety szybko okazało się, że na rozgrywki post-seasonowe jest jeszcze za wcześnie, więc Magicy szybko zmienili kurs i pomknęli z powrotem po pick w drafcie. Już wtedy objawiła się kolejna słabość Roba - wolni agenci. Mimo wszystko wina spadła na trenera, który niewątpliwie miał swój udział w porażce zespołu. Jacque Vaughn został zwolniony, a na jego miejsce Rob zatrudnił Scotta Skilesa. W drafcie Hennigan wybierał jako piąty i niestety wybrał fatalnie. Do Magic trafił Mario Hezonja - zawodnik który miał uzupełnić wszelkie braki i być kluczową postacią w następnym sezonie. Niestety było inaczej. Na domiar złego Rob podpisał nowy kontrakt do sezonu 17/18.

Sezon 15/16 to kolejna próba walki o PlayOffs. Podpisaliśmy nowy kontrakt z Harrisem i Vucevicem. Niestety zbyt wcześnie Rob skreślił i wymienił Harklessa i O’Quinna, podpisując w ich miejsce Jasona Smitha i CJ’a Watsona. Magic ruszyli jak szaleni i w grudniu mieli bilans 19-13. Trener Skiles został okrzyknięty trenerem miesiąca, a my z dumą patrzyliśmy na popisy Magików. Niestety wraz z nadejściem nowego roku coś nagle się zepsuło i Magic zaczęli przegrywać wszystko jak leci. Rob podjął szaleńczą próbę ratowania sezonu i wymienił Tobiasa Harrisa - rzekomego złego ducha w ekipie Magic. Harris miał mieć na pieńku ze Skilesem jeszcze od czasów gry w Milwaukee. W wymianie z Detroit Magic otrzymali Brandona Jenningsa i Ersana Ilyasovę. Niestety znów za mało. Sezon skończyliśmy bez picku i bez PO. Na dodatek po sezonie Scott Skiles zrezygnował z funkcji trenera, tłumacząc się inną wizją zespołu niż tą, którą miał Hennigan. Już wtedy dla wielu kibiców zapaliły się czerwone lampki, że coś jest nie tak. Rob wyraźnie się pogubił i popełnił największy błąd jako GM Magic. Wymienił Victora Oladipo, Domantasa Sabonisa i Ersana Ilyasovę za Serge’a Ibakę z rozpadającej się po odejściu Duranta Oklahomy. Sam pomysł oddania Oladipo był w sumie w porządku. Victor konkurował z Paytonem i nie miał zdolności przywódczych. Jednak znów Rob oddał zbyt wiele za zasadniczo pół roku Ibaki. Rob wymyślił sobie, że role player z OKC nagle stanie się liderem, gdy obok siebie nie będzie miał gwiazd. Błąd.

Przed swoim ostatnim sezonem Rob w swoim stylu wymienił 50% składu. Zatrudnił też nowego trenera - Franka Vogela. To jeden z lepszych jego ruchów, ponieważ Vogel to wybitny specjalista, który pokazał swoje umiejętności wyprowadzając z dołka Indianę. Wydawało się, że w końcu podpisał normalnych wolnych agentów. DJ Augustin, Jodie Meeks, Bismack Biyombo, Jeff Green. Niestety od samego początku sezonu to co miało być naszymi największymi zaletami, stało się najgorszymi wadami. Wszechstronność Magików pod koszem szybko przerodziła się w tłok i niezdrową rywalizację. Gordon na pozycji SF był równie wielkim niewypałem jak rok wcześniej Oladipo na PG. Brak jakichkolwiek perspektyw na grę w PlayOffach, przyniósł kolejny problem. Ibace kończył się kontrakt, a wobec tak słabej dyspozycji Magic, szanse na jego przedłużenie były znikome. Rob podjął więc decyzję o wymianie go za Terrence’a Ross’a z Toronto. Idąc na skróty można stwierdzić, że oddaliśmy Victora Oladipo (po którego tankowaliśmy cały sezon), młodego perspektywicznego centra, i pół Tobiasa Harrisa w postaci Ersana Ilyasovy (drugie pół straciliśmy odpuszczając Jenningsa) za sixth-mana z Toronto. Choć Ross do Magic pasuje rewelacyjnie i cieszę się że jest u nas, to jednak kolejny i dzięki Bogu ostatni raz, Rob oddał zbyt wiele.

Rob w swojej kadencji popełnił kilka podstawowych błędów, które z roku na rok powtarzały czarny scenariusz. Przede wszystkim błędy na rynku wolnych agentów. Ciężko jest wskazać kogokolwiek podpisanego latem, kto spełniałby postawione wobec niego oczekiwania. W wymianach Rob oddawał zbyt wiele, często działając pochopnie. W pewnym momencie odszedł od tego planu, który sobie założył. Zaczął wnosić meble do domu, w którym nie było jeszcze dachu (Frye, Ibaka). Kupił leżak, mając wygodne lecz nie pościelone jeszcze łózko (Ibaka, Gordon). Położył płytki ceramiczne na drewniane panele (Biyombo, Vucevic) i w końcu wywalił drzwi, żeby wstawić okna (Ibaka, Ross)

Co nam zostało po Robie? Niestety, kilka filarów tej dobrze zapowiadającej się budowli zostało zburzonych. Dziś można powiedzieć, że zostajemy z gotową pierwszą piątką i wzmocnieniem z ławki w postaci Biyombo, Augustina i Meeksa. Przed nami silny draft w którym nowy GM będzie wybierał z wysokim numerem. Magic już od trzech sezonów są fajną, młodą, energiczną ekipą. Za każdym razem brakuje nam jednak tej jednej wymiany, która popchnie wóz do przodu. I Hennigan w mojej opinii nie sprostał przede wszystkim temu zadaniu. Postawienie tej kropki nad “i” , które starał się kaligrafować przez minione pięć lat. Nad “i” które kaligrafował momentami pięknie, a czasami robił kleksy, które później musiał zacierać. Tych kleksów było jednak zbyt dużo i w końcu kartka się przetarła. Nastąpił dla niego koniec, tak jak i dla tego felietonu. Jeżeli dotrwaliście do końca, to wybaczcie, że tak się rozpisałem. Nie chciałem bezmyślnie hejtować Roba, lecz konstruktywnie poszukać błędów. Uważam, że w jego pracy można znaleźć kilka pozytywów, ale przeważająca ilość negatywnych działań, doprowadziła do jego zwolnienia. Pamiętajcie, że są to jednak moje subiektywne odczucia, a do wyrażania waszych zapraszam serdecznie w komentarzach pod artykułem.

Tymczasem życzę wszystkim udanych świąt, mokrego (lub zakrapianego :D) dyngusa i już teraz zapraszam na podsumowanie sezonu, które ukaże się w najbliższym czasie. BE MAGIC!
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: Gooral | Data dodania: 14.04.2017, 15:49

Powiem jedno, wszyscy mówicie o tym, że startowaliśmy z Harrisem w składzie. Mnie ten błąd bardzo boli, ponieważ oddaliśmy za Harrisa jednego z ulubieńców Magic - JJ Reddicka, co prwada, była to jedna z lepszych wymian Roba, ale jednak... później co zyskaliśmy to oddaliśmy za paczkę frytek... Cieszę się bardzo mocno ze zwolnienia Roba, ponieważ potrzebujemy mocnej ręki, która będzie potrafiła ocenić talent młodych zawdoników, a dodatkowo dokona cudu na Florydzie... miejmy nadzieję, że kolejne sezon będzie już z naszym udziałem w post season!
Autor: Adante | Data dodania: 14.04.2017, 23:02

Świetna robota. Niedawno na jednej ze stron był podobny artykuł o Nas... Ty przy nim wypadasz jak RR Martin brachu :)
Autor: skrzatos | Data dodania: 14.04.2017, 23:42

"Howard był wówczas taką gwiazdą, że do dziś powinniśmy mieć po nim bonifikaty." - Howard w momencie trade'u miał już problemy z plecami przez co kończyliśmy sezon bez niego. Wiemy jak zbudowany jest Dwight i wiadomo było, że jego problemy z plecami mogą odbić się na dalszej karierze DH12.

"Wybór Roba padł na Victora Oladipo. Czy to był dobry ruch? Moim zdaniem tak" - tu się zgadzam. wybór był moim zdaniem słuszny, bo kto mógł przypuszczać, że Giannis będzie teraz takim graczem jakim jest.

"Chodzi bowiem o zwalnianie zawodników, a konkretniej tych, za których można było coś zyskać w ewentualnej wymianie. Mam tu na myśli Jameera Nelsona, Glena Davisa itd" - Sytuacja Jameera mogła być nieco inna, bo może sam Nelson tak naprawdę nie chciał brać udziału w kilkuletniej przebudowie tylko walczyć w drużynie PlayOffowiej, a Glen Davis skończył się już dawno. Już nie ściąga spodenek i nie pokazuje majtek w PO :)

W sezonie 14/15 już będę winił Vaughna, że nie potrafił ogarnąć drużyny, bo jest kiepskim trenerem, nie winiłbym tutał Roba.

"Do Magic trafił Mario Hezonja - zawodnik który miał uzupełnić wszelkie braki i być kluczową postacią w następnym sezonie. Niestety było inaczej. Na domiar złego Rob podpisał nowy kontrakt do sezonu 17/18"- Szalan daj mu czas do końca 17/18, Jeśli nadal będzie nikim to zwrócę Ci honor i przeproszę publicznie na shoutboxie.

"Wymienił Victora Oladipo, Domantasa Sabonisa i Ersana Ilyasovę za Serge’a Ibakę z rozpadającej się po odejściu Duranta Oklahomy" - i okej to też uważam za najgroszą decyzję Roba w jego czasie w Magic.

"Wydawało się, że w końcu podpisał normalnych wolnych agentów." - najlepsze zdanie, rozwaliłeś system :D

Zastanawia mnie tylko, co by było z Magic gdyby Rob miał więcej szczęścia w Drafcie? Miejmy nadzieję, że to szczęście zacznie nam dopisywać w drafcie17, bo do PlayOffowej drużyny brakuje nam tak naprawdę nie aż tak dużo.

BB oddać za kogoś na ławkę (najlepiej drużynie która potrzebuje obrony). Dodać jakiegoś super strzelca z draftu żeby w końcu mieć gtg. Vooch-Gordon-Fournier-DRAFT17-Payton. DJ, Meeks, i właśnie kilku ogarniętych ludzi na ławkę i możemy już o czymś myśleć :)


Tyle ode mnie.

Super artykuł Szalan13 :)
Autor: teefbe | Data dodania: 15.04.2017, 9:30

Zgadzam się z.kolegami powyżej...ładnie napisane i z sensem. Brawo Szalan :D Co do Nelsona...warto pamiętać jedna rzecz - jego zwolnienie mocno wiązało się z testowaniem Oladipo na PG. Moim zdaniem Rob ładnie zebrał assetu ale nie potrafił zamienić tego w drużynę. Mieliśmy fajne części ale nie pasujące do siebie i nie potrafił tego poskładać do kupy. Czekamy na GMA z doświadczeniem w budowaniu zespołu.
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews